poniedziałek, maja 19, 2008

Kawa, kawka, kawusia :)


Polubiłam tę kawę od pierwszego wejrzenia, bo jest to coś na zasadzie "zrób to sam". Oprócz przyjemności picia, daje jeszcze przyjemność robienia i satysfakcję, że się udało. Wspólne kręcenie jednoczy, a powierzenie mężowi tego zadania pomaga mu czuć się mężczyzną.:)



Kawa po brazylijsku


1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka gorącej wody
dużo siły

Wsypujemy do kubka kawę z cukrem, wlewamy łyżeczkę wody i ucieramy jak kogel-mogel tak, aby zmiażdżyć cukier. Masa ma stać się puszysta i jasnobrązowa. Następnie wolniutko dopełniamy gorącą wodą i - jak ktoś lubi - mlekiem. Kawa będzie miała na wierzchu delikatną piankę.

Brak komentarzy: