wtorek, kwietnia 22, 2008

Brownie


Brownie.
Taki brązowy, niepozorny kwadracik.
Amerykańskie ciasto czekoladowe na małej ilości mąki, gorzkawe, wilgotne, lekko ciągnące w środku.
Szybko się robi, zawsze się udaje i jest naprawdę dobre.
Polecane wielbicielom gorzkiej czekolady.

Do klasycznego amerykańskiego brownie można dodać pokruszone orzechy czy migdały, skórkę pomarańczową, kandyzowany imbir. Można też oblać je polewą zwaną z francuska ganache. Pokruszoną tabliczkę gorzkiej czekolady zalewamy gorącą śmietanką kremówką i delikatnie mieszamy, a potem ubijamy trzepaczką, by wprowadzić powietrze. Do takiej polewy można też dodać jakiś aromat, wiórki kokosowe, cynamon, rozmaryn, lawendę.
Ale to tylko dla miłośników czekoladowych gorzkości.
Dla mnie klasyczne brownie to dostateczna dawka mocnoczekoladowych doznań.

Klasyczne brownie

200 g gorzkiej czekolady (2 tabliczki)
200 g masła
100 g mąki
300 g cukru
6 jaj
50 g orzechów włoskich lub innych pokrojonych

W kąpieli wodnej rozpuścić masło z pokruszoną czekoladą, dokładnie wymieszać (ja zwykle rozpuszczam w rondelku, który trzymam nad palnikiem). Jajka ubić mikserem, po czym stopniowo dodawać cukier i mąkę. Do masy jajecznej wmiksować przestudzoną czekoladę i orzechy.
Prostokątną blachę wyłożyć pergaminem tak, aby poza nią wystawał, wlać na nią ciasto. Piec w temperaturze 200 st. około 18-20 minut. Ciasto nie musi być dopieczone. Jeśli jest trochę miękkie na środku to nie szkodzi - będzie bardziej wilgotne i ciągnące.
Ostudzone ciasto pokroić na kwadraty i oprószyć cukrem pudrem lub polać polewą.
Najlepsze z zimnym mlekiem!

Brak komentarzy: