wtorek, marca 09, 2010

Cebularze a'la Kuroń

Cebularz inspirowany przepisem Kuroń. Bardzo fajna przekąska i dobry sposób na wykorzystanie nadmiaru cebuli;) Ciasto drożdżowe ładnie rośnie, jest miękkie i sycące. Na to podsmażona cebulka i żółty ser. Tylko koniecznie posypcie makiem!


Cebularze a'la Kuroń
6 dość dużych placków

300 g mąki
200 g mleka
20 g drożdży
1 jajko
30 ml oleju
szczypta soli

3-4 cebule
masło
szczypta soli
szczypta pieprzu
szczypta tymianku
ok. 200 g sera żółtego
ok. 2 łyżki maku

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Drożdże ucieramy z niewielką ilością mleka i odstawiamy na ok. 10 minut. Mąkę, mleko, rozczyn drożdżowy, jajko, sól i olej mieszamy w misce i wyrabiamy, aż powstanie gładka masa, odchodząca od miski.
Blachę smarujemy masłem lub wykładamy papierem do pieczenia. Formujemy placki o grubości ok. pół centymetra i odstawiamy do wyrośnięcia (ok. 1 godziny).
Cebule obieramy, kroimy na pół, a następnie w półksiężyce i podsmażamy na maśle z przyprawami, aż się lekko zrumienią. Studzimy. Ser ścieramy na tarce.
Cebulą obkładamy placki, posypujemy serem i makiem.
Zapiekamy przez ok. 20 minut w piecu nagrzanym do 180 st.
Najlepsze na ciepło!

7 komentarzy:

Fiolunka pisze...

Mniam :) Uwielbiam cebulaki z makiem szczególnie :) Wyszły Ci wspaniale.

Zapraszam do głosowania - więcej informacji na moim blogu :)

Pozdrawiam
Fiolunka

Nette7 pisze...

Piekę cebularze, ale nigdy z makiem i serem. Zawsze była sama cebula :). Nie potrafię sobie wyobrazić małych, czarnych ziarenek z cebulą... a może nie warto- po prostu trzeba spróbowac... ;)

majana pisze...

Ojejciu, muszą być przepyszne! :)) Zjadlabym,nawet teraz !:)

Anonimowy pisze...

No tak, ale Kuroń jak wiadomo umarł, więc nie wiem czy te ciasteczka ... należy jeść? Może coś bardziej nieszkodzącego na zdrowie i urodę?

Pozdrawiam

www.tanabe.pl

asiejka pisze...

zawsze zastanawiałam się czy te ziarenka maku są w cebularzach konieczne.. ale skoro piszesz, żeby o nich nie zapomniec to chyba rzeczywiście..

buncia pisze...

Fiolunka,
zajrzę, zagłosuję:)

Nette7,
koniecznie spróbuj!

Majanko,
musisz sama zakasać rękawy, bo mi nic już nie zostało:(

Tanabe,
rozumiem że to znaczy, że trzymasz ostro dietę? ;)

Asiejka,
przymusu nie ma, ale taka kompozycja smaków jest po prostu ciekawsza i, wg mnie, smaczniejsza..

Pozdrawiam!

moniazo pisze...

Oryginalne cebularze robi się z cebulą, mak jest oczywiście opcją, ale również należącą do tradycji, natomiast ser jest współczesną nadinterpretacją mającą upodobnić cebularz do pizzy. Sera więc nie polecam. Za to zimnego cebularza, z makiem lub bez, warto posmarować po wierzchu masełkiem. Mniam