piątek, lipca 18, 2008

Ocet truskawkowy

Półki z oliwami i octami są od jakiegoś czasu najczęściej odwiedzaną przeze mnie częścią hipermarketów. Lubię chomikować, kupować rzeczy na później, takie,które może kiedyś akurat będą potrzebne. Dlatego lubię zapachowe oliwy i octy smakowe.
Chociaż przestudiowanie składu takiego octu mówi mi, że nie jest on warty swojej ceny. Ocet truskawkowy: ocet winny, sok truskawkowy, substancja konserwująca..

Dlatego z wypiekami na twarzy czytałam przepis Olgi Smile z bloga Smak Imprezy na "rewelacyjny ocet truskawkowy". Musiałam spróbować i rezultatem podzielić się z Wami.

Ocet truskawkowy

1,5 kg truskawek
1,5 l octu jabłkowego
kilka listków mięty i bazylii
kawałek kory cynamonowej

Truskawki odszypułkowujemy, myjemy, kroimy bardzo drobno (można użyć robota kuchennego).
Ocet zagotowujemy i studzimy do takiej temperatury, żeby można było włożyć palec. Zalewamy nim truskawki i zioła (które nie są konieczne) i odstawiamy naczynie na 10-14 dni, przykryte gazą. Mieszamy co 2-3 dni.
Po tym czasie przecedzamy przez kilka warstw gazy i przelewamy do butelek. Objętościowo wyjdzie trochę więcej niż ilość octu jabłkowego.

Octu używamy do sałatek, do przygotowania vinegrette, a także do mięs.
Podobne octy można robić z malin i śliwek węgierek.
Olga pisze także, że można użyć do jego produkcji octu spirytusowego, tyle że trzeba go dosłodzić i musi stać trochę dłużej.

Nie wiem jak Wam,ale mnie idea produkcji własnej octów bardzo przypadła do gustu. Już szukam po sklepach ładnych szklanych butelek i zamierzam zrobić całą kolekcję!

P.S. Oto bazylia wyhodowana tego lata przez mojego męża. Sam zasadził nasionka, doglądał jej, podlewał i teraz jest na tyle duża, że mogę się nią pochwalić. :)

4 komentarze:

sba loans pisze...

You have a very impressive blog.


sba loans

Olga Smile pisze...

Witaj :)
Bardzo się cieszę, że spróbowałaś sama zrobić ocet. To wyjątkowo wciąga, czasami aż dziw bierze :)
Mam już masę butelek z octem truskawkowym, na koniec mojego przetwarzania weszłam w drodze kupna ;) w posiadanie gąsiora 10 litrowego i już poszalałam na całego. Ostatnią partię efektu 10 litrów masy truskawkowej i octu dosłodziłam 2 kg cukru. Zlałam ocet i tylko niewielką jego część zagotowałam z 2 kg zwykłego białego cukru a następnie połączyłam z octem prosto z gąsiora. I taki mi najbardziej smakuje :) Polecam dosłodzenie nawet niewielkiej ilości, to zobaczysz, czy wolisz taki, czy bardziej naturalny :)
A właśnie, właśnie, butelki kupiłam w IKEA w kwiatki i zwykłe, takie jak kiedyś zamykane podobnie do weków. Sprawdzają się świetnie :)
Pozdrawiam serdecznie Olga Smile

Lola pisze...

Właśnie przelewam do butelki mój pierwszy w życiu ocet truskawkowy. Zniewalający aromat i ten kolor! Cudo!Pozdrawiam

buncia pisze...

Super, bardzo się cieszę!
Pozdrawiam!